| Info o zmianach w serwisie |
|
|
|
|
| Szwedzkie budownictwo szkieletowe |
Wtorek, 17.08.1999 Szwedzkie budownictwo szkieletowe
W Polsce budownictwo szkieletowe często kojarzone jest z
budownictwem szkieletowym kanadyjsko-amerykańskim. Jest to
oczywiście skutkiem inicjatyw podjętych przez ludzi, którym ten typ
budownictwa jest najbardziej znany i z którym mieli osobisty, często
wieloletni kontakt. Ich wkład w popularyzacje tego nowoczesnego
konceptu budownictwa drewnianego jest niewątpliwy i dobrze znany.
Czasami pisze się na łamach prasy o szwedzkim (albo skandynawskim)
budownictwie szkieletowym, ale panuje ogólna dezorientacja, czym te
dwa zasadnicze koncepty się różnią i co je łączy.
Spróbujemy
uporządkować te pojęcia i jednocześnie zainicjować stałą pozycję,
kącik dotyczący koncepcji, rozwiązań, nowości i technologii
szwedzkiego budownictwa szkieletowego. Przede wszystkim obydwa
rodzaje budownictwa mają niewątpliwe wspólne źródło, szkielet
drewniany jest kontynuacja wielowiekowej tradycji europejskiego
budownictwa drewnianego. Już w latach 30-tych XIX w Anglik William
Manning opracował koncepcje domu, który może uchodzić za
protoplastę dzisiejszego domu szkieletowego. Jego pomysły
rozpowszechniły się w całej Europie i bez wątpienia zawędrowały wraz
z emigrantami do państw Ameryki Północnej.
Mniej więcej dziesięć lat wcześniej szwedzki architekt i profesor
Akademii Sztuk Pięknych Fredrik Blom opracował pomysł i zasady
prefabrykacji domów drewnianych. Rozsławiło to jego imię w całej
Europie ale ważniejsze było, że przedmiot jego pracy wykładany był i
dyskutowany w prasie i na wydziałach architektury wszystkich
ważniejszych uczelni europejskich. Przyczyniło się to, w kombinacji z
koncepcjami Manninga do powstania zaczątków nowego przemysłu,
fabryk prefabrykowanych domów o konstrukcji szkieletowej. Takie
fabryki powstały również w Szwecji, kraju o wielkich zasobach drewna
świerkowego i sosnowego, taniego i ogólnie dostępnego budulca. Jest
to jednocześnie początek istnienia dwóch systemów budownictwa
szkieletowego, z których jedno zdominowało kraje Ameryki Północnej
a drugie w miarę upływu czasu kraje Skandynawii. W Ameryce
emigranci budowali swoje domy bezpośrednio na placu budowy.
Również prefabrykacja elementów, przede wszystkim ściennych
odbywała się na placu budowy. Rozwój koncepcji ukierunkowany był
na cieślę, który mógł przemieszczać się w tereny rzadko zaludnione i z
pomocą lokalnych pracowników wznosić drewniane domy. W
Skandynawii potrzeby budownictwa doprowadziły do powstania
zakładów produkcji domów szkieletowych, zakładów, których sposoby
działania oparte były na koncepcjach Bloma. Techniki bezpośredniego
budowania domów ze słupków i belek, tak popularne na kontynencie
amerykańskim zajęły tu z biegiem czasu coraz bardziej marginalną
pozycję na rynku. Wszystkie rozwiązania techniczne właściwe dla
budownictwa kanadyjsko-amerykańskiego czy skandynawskiego są
konsekwencją wyboru miejsca montowania szkieletu; na placu budowy
czy w fabryce domów.
Dla przykładu: przy metodzie prefabrykacji niezbędne jest rozwinięcie
sposobów łączenia elementów ściennych, stropowych i innych, takiej
potrzeby nie ma przy budowaniu na placu budowy. To samo dotyczy
konieczności uszczelniania złączy miedzy elementami czy wyboru innych
rodzajów nadproży.
W wypadku składania domu na placu budowy dominują nadproża
skrzynkowe, przy budowie w fabryce dominują wymiany wcięte w
słupek. Metoda prefabrykacji daje większe zużycie drewna w złączach,
niż przy budowie nieprzemysłowej, mniej go natomiast idzie przy oknach
i drzwiach oraz konstrukcjach dachowych. Budowanie na placu
budowy daje pewne korzyści przy bardzo skomplikowanych
budowlach w stosunku do budynków prefabrykowanych, łatwiej jest z
kolei zachować sucha konstrukcje prefabrykowaną niż budowaną z
małych elementów. Takich różnic jest oczywiście bardzo wiele.
Postaramy się omówić je w kolejnych artykułach. Wybór drogi dla
potencjalnego budowniczego domów szkieletowych nie jest łatwy.
Żadna z technik nie jest jednoznacznie lepsza od drugiej. Każda oferuje
pewne zalety i wady w zależności od okoliczności. Jeżeli budowniczy
stawia na klienta, który wymaga bardzo skomplikowanego i
niepowtarzalnego domu, gdzie ilość wybudowanych domów w skali
rocznej będzie stosunkowo niewielka, to pewną zaletą jest budowanie
na budowie, o ile jest się w stanie spełnić wymagania jakościowe,
szczególnie w dziedzinach ochrony przed wilgocią.
Dłuższe serie produkcyjne, tzn. wszędzie tam gdzie występuje pewna
powtarzalność elementów daje przewagę budownictwu prefabrykatami.
To samo, jeżeli buduje się dużo domów w skali rocznej albo nie ma się
dostępu do wykwalifikowanej siły roboczej. Przeniesienie procesu
budowania z placu budowy do hali fabrycznej znacznie ułatwia szkolenie
nowych pracowników i zatrzymanie tych doświadczonych. Lepiej
wykorzystani są także specjaliści, nie muszą się już przemieszczać z
budowy na budowę, mają stałe miejsce pracy.
Technika prefabrykacji wymaga jednak bardziej rozwiniętej organizacji i
bardziej drobiazgowego planowania. Nie w każdych okolicznościach
jest to atut i nie w każdych okolicznościach daje się to łatwo
przeprowadzić. W 1973 roku wybuchła kolejna wojna
izraelsko-arabska. Miała ona bardzo duży wpływ na zmianę
ukierunkowania budownictwa europejskiego w ogóle a w naszym
wypadku na ukształtowanie budownictwa szkieletowego w
Skandynawii. Ceny ropy opałowej poszły dramatycznie w górę w
wyniku postanowień OECD. Doprowadziło to do wprowadzenia
nowych wymogów oszczędności energii w Szwecji i w innych
państwach Europy. Wynikiem tego było kolejne oderwanie się od
koncepcji 2"x4" czy 2"x6". Grubość izolacji ścian zwiększyła się do
23–24 cm, stropu poddasza do minimum 40 cm, wprowadzono nowe
wymagania na izolacyjność okien i drzwi. Nie można już było używać
masywnych słupków ścian, konieczność redukcji mostków termicznych
wymusiła powstanie nowych konstrukcji słupków zespolonych. Nowe
wymagania normatywne byłyby bardzo trudne do szybkiego
zrealizowania gdyby nie powszechny w Szwecji system prefabrykacji.
Łatwiej było wprowadzić zmiany techniczne w ograniczonej ilości
zakładów produkcyjnych niż wykształcić armię cieśli. Proces zmian w
koncepcjach budowy domów szkieletowych zapoczątkowany 25 lat
temu w Szwecji nie został jeszcze zakończony. Ciągle szuka się
przemysłowych metod budowy, które przy zachowanej jakości
wykonawstwa dałyby zarówno elastyczność niezbędną do
dostosowania poszczególnego domu do wymagań klienta i jednocześnie
prowadziły do niższej ceny. Przy wszystkich różnicach, które dzielą
systemy szkieletowe kanadyjsko-amerykańskie i skandynawskie jest
również bardzo wiele rzeczy wspólnych. Wspólne jest użycie wysokiej
jakości drewna konstrukcyjnego, czterostronnie struganego z
zaokrąglonymi narożnikami i suszonego fabrycznie do 18% wilgotności.
Wspólny jest zasadniczy układ i wybór warstw w ścianach, stropach, na
poddaszu. Wspólne jest traktowanie tematyki wilgotności budynku,
właściwości przeciwpożarowych i akustycznych komponentów.
I nawet jeżeli wybór niektórych materiałów, przede wszystkim
wykończeniowych, jest inny w tych dwóch najważniejszych ośrodkach
budownictwa szkieletowego na świecie, co jest uwarunkowane przede
wszystkim różnicami kulturowymi, to mieszkaniec Kanady i Szwecji z
łatwością rozpoznaje i akceptuje najważniejsze cechy tych obydwu
typów budowania szkieletowego.
|
|